Canopus EZDV cz. II
Pozostały jeszcze SmartSound i SoftXplode. Pierwszy służy do „komponowania” podkładów muzycznych. Jest bardzo prosty w użyciu i rzeczywiście jak ktoś się bardzo uprze może zastąpić normalną muzykę tego typu produkcjami. Program jest w wersji podstawowej i tak naprawdę wygląda raczej na demo niż na pełnowartościowy produkt. Choć miałem szczere chęci jak dotąd nie skusiłem się na podkład z SmartSound.
Inaczej sprawa wygląda z drugim programem. SoftXplode to pełnowartościowy zbiór różnorodnych efektownych przejść między scenami . Zostały one zaprojektowane z dużą dawką wyczucia i smaku. Jednym słowem – polecam.

To tyle tytułem wstępu i ogólnych danych
Przejdę teraz do sedna sprawy.
Pierwszy zestaw z jakim uruchomiłem EZDV był oparty na płycie Abit KT7 RAID z Athlonem 750MHz. Niestety nie mogę powiedzieć że wszystko działało tak jak bym to sobie wymarzył .
Konkretnie chodzi o zrzucanie filmu na kasetę. W ostatniej sekundzie materiału ( bez względu z którego programu to robiłem) pojawiały się zacięcia i tzw. dropy ( kwadraciki) widoczne na ekranie telewizora – czyli na wyjściu karty . Ponowne odtworzenie tego samego projektu powodowało że "dropy " były przez cały czas. Po kilku zatrzymaniach i startach( najlepiej po resecie) sytuacja się stabilizowała aż do momentu w którym odtwarzany film dobiegał końca i tak w koło Macieju :-). Próby wymiany RAM-u( pamięci) nie przynosiły rezultatu. Również instalacja Win 2000 nie zmieniła nic w działaniu karty.
Generalnie okazało się że karta źle działa z KT7. Zostało to nawet w pewnym sensie potwierdzone przez Canopusa ponieważ w opublikowanej na ich stronie tabeli kompatybilności ten konkretnie Abit został zaznaczony czerwonym krzyżykiem.
Testy wykonane na dwóch innych płytach wyposażonych w Celerona potwierdziły tę opinię. Do końca nie wiem czy chodziło o procesor czy samą płytę główną ale koniec końców przesiadłem się na Intela.
Zmieniłem płytę - Abit SE6 i815. Niestety ze względu na oszczędności musiałem się zadowolić Celeronem 700MHz. Przy okazji zmieniłem pamięci na dwie takie same kostki (zdecydowanie pewniejsza sytuacja gdy pamięci są identyczne) Po pierwszy próbach okazało się że wszystko jest ok . Obraz pozbawiony był błędów które miały miejsce przy zastosowaniu płyty KT7.
Wbudowana w płytę karta graficzna sprawowała się zupełnie dobrze i mogę stwierdzić że nie potrzeba niczego lepszego jeśli chodzi o edycję video. Również dobrze sprawuje się karta GeForce 2Mx którą zainstalowałem ze względu na moją córeczkę i gry które ją ostatnio zaczęły mocno absorbować :-)
W tym zestawie były zainstalowane dwa dyski. Jeden to IBM DTLA 307045 u/100/7200 oraz Baracuda II 30GB u/66/7200. Właściwie bez zastrzeżeń. Dyski pracują bardzo dobrze z wbudowanym kontrolerem U/100. Miałem wprawdzie klika sytuacji w których pojawiły się zacięcia ale potraktowałem je na zasadzie wypadku przy pracy.
Dla przetestowania zainstalowałem Windows-y Milenium. Specjalnych różnic nie widać. Może szybciej się otwierają i częściej poprawnie zamykają w stosunku do 98 ale nie raz mi się wywaliły.
Generalnie wróciłem do 98 i tak pozostało do dzisiaj! :-)
Kolejna zmiana płyty i procesora.
Zastosowałem płytę ABIT BX13T U100 oraz procesor Pentium III 866MHz. Właściwie nie ma co pisać. Wszystko bez najmniejszych problemów.
Obecnie zakończyłem testy zestawu w którym sercem jest AMD Athlon 1.4GHz a od dwóch dni (14.12.2001) Athlon 1800+ XP. Krótko mówiąc rewelacja.
Jak złożyć taki komputer być może w następnym numerze WiK. Dla tych którzy mają dostęp do internetu opis już dzisiaj: http://www.waran.com.pl/vid_komputer1_EZDV.htm
Teraz coś dla tych którzy zajmują się trochę bardziej na serio sprawami montażu.
Czyli oprogramowanie!

Na rynku najbardziej popularnymi programami do obróbki video są Media Studio 6 PRO(obecnie 6.5) firmy Ulead i Premiere 6.0 firmy Adobe . Może kolejność powinna być odwrotna ale ta akurat odpowiada moim doświadczeniom w pracy z EZDV .
Kupując kartę nie miałem wyboru ponieważ w tamtym okresie dostępny był jedynie zestaw z Ulead-em. Chcąc nie chcąc zagłębiłem się w lekturze instrukcji do tegoż programu. W tym czasie na rynku dostępny był Premiere w wersji 5.1c i za chińskiego boga nie chciał działać z EZDV choć serwis zapewniał mnie że działa doskonale ze sterownikami od DVRaptora (karta z wyższej półki) . Krótko mówiąc nie działał a dokładniej nie działał tak jakbym oczekiwał.
Wróćmy jednak do MS6PRO. Po pierwsze program działa super stabilnie. Potwierdzają to też inni użytkownicy. Pracuje się naprawdę komfortowo i polecam go każdemu kto nie musi montować w Premere . Jedyną wadą przy współpracy z EZDV jest przekazywanie sterowania procesem zrzucania obrazu na taśmę do EZVideo. To taki trochę dziwny plug-in.
Jest to o tyle niekorzystne że nie ma możliwości podglądu obrazu na ekranie telewizora bezpośrednio z timeline. Po za tym wszystko działa bez zastrzeżeń.
Ponieważ jednak należę do zwolenników Adobe Premiere z prawdziwą radością powitałem informację o pojawieniu się plug-in’a do EZDV.
Niestety okazało się że problemy wolnego działania Time Line pozostały, podobnie jak to miało miejsce w AP5.1 z zainstalowanymi sterownikami od DVRaptora. Problem znika jeśli wciśniemy klawisz alt (bez dźwięku). Próby poklatkowego przewijania w oknie "Monitora" tez okazały się fatalne w skutkach. Przewijanie wprawdzie działa ale na skutek trzeba było czekać ok. 1sek. po naciśnięciu klawisza myszki.
Dostałem odpowiedź w w tej sprawie z saportu Canopus-a, a właściwie
dwie. Pierwsza to taka że plug-in do AP6 nie ma autoryzacji Adobe(tak było w rzeczy samej) a druga że ten typ tak ma.
W związku z tym przesyłam pozdrowienia dla informatyków z Canopus-a J (jak zwykle w takich sytuacjach)
Dodam jeszcze że Premiere swoim zwyczajem wykrzyczał mi nie raz „krytyczny wyjątek”.
Pomyślałem sobie że skoro ci z Canopusa są tacy słabi zapytam o te problemy szacownego importera (nie podaję nazwy firmy żeby nie robić im obciachu). W serwisie tejże firmy powiedzieli że testowali EZDV z AP5.1 i 6 i że wszystko działało super . Czyli na time line tylko śmiga ! No i oczywiście to wina instalacji.
Kurcze blade mało brakowało a przeinstalował bym wszystko od nowa a mam zawsze ze względu na testy straszny misz masz w oprogramowaniu.
Okazało się jednak że to nie wina instalacji i że pan specjalista opowiadał bzdury. Dopiero po zainstalowaniu sterowników ver1_11B1 (chwała bogu że się ukazała nowsza wersja) z time line nie ma problemu. Jak się czegoś nie wie lepiej się przyznać zamiast wprowadzać przyzwoitych ludzi w błąd.
Zdecydowanie poprawiła się też stabilność pracy ( brak krytycznych wyjątków).
Opisze jeszcze kilka problemów które spotkałem po drodze pracując z AP6.
Po ostatniej zmianie sterowników na 1_11B1wszystko wyglądało bardzo obiecująco.
Teraz mając jeszcze scenalyzer-a ochoczo zabrałem się do pracy
Scenalyzer to doskonały darmowy w swoich niższych wersjach program dzielący materiał na poszczególne sceny . Każda scena zapisywana jest w oddzielnym pliku.
Ten podział to dla mnie rewelacja! Program robi mało istotne błędy które nie wiem czy wynikają z błędnej analizy czy raczej z błędnego zapisu time code na taśmie. Generalnie super!
Za pomocą "importu" wczytałem wszystkie sceny (pliki) do Premiery. W szóstce
jest niesamowity bayer który umożliwia wrzucenie tych zaimportowanych scen automatycznie na timeline z możliwością podania standardowego przejścia między nimi. Można również określić długość tego przejścia oraz kazać programowi wykonać gładkie przenikanie dźwięku. Kompletnie nie rozumiem dlaczego w Adobe nie można automatycznie podzielić scen. Niedopatrzenie czy taka polityka firmy?
Po ok. 10 min odtwarzania okazało się że obraz zaczyna się przycinać. Nie pomogła aktualizacja sterowników do wersji 1_11B3 (nie mam pojęcia co zostało zmienione w stosunku do wersji poprzedniej), nie pomogło całkowite porządkowanie dysków, nie pomogła wymiana kontrolera dysków na Promice U/100. Postanowiłem więc wygenerować pliki i wrzucić wszystko do Media Studio 6 pro które to nie sprawiało mi najmniejszych problemów przy poprzednim materiale.
I tu wyskoczyła następna niespodzianka. Po utworzeniu pliku okazało się że brakuje w nim kilku scen( czarny obraz). Nie pomogło robienie krótszych plików. Dopiero po podłączeniu dysków z powrotem do kontrolera wbudowanego na płycie wszystko wróciło do normy.
Do dzisiaj nie wiem co było przyczyną.
Gdy komputer przeliczył cały projekt i utworzył ok. 7 plików przeniosłem się ze wszystkim do MS6 . Od razu odtworzyłem film i okazało się że wszystko jest bez najmniejszych zastrzeżeń. Co dziwne te pliki wrzucone z powrotem do Premiery też odtworzyły się płynnie. Cały film dokończyłem już w MS6. Ostatnia godzina projektu składała się z małych plików. Wszystko po przeliczeniu odtwarzało się bez jednego zacięcia.
Sprawa wyjaśniona!!!
Okazało się że przyczyną szarpnięć jest dźwięk. Media Studio 6 po prostu ma standardowo ustawione tworzenie pliku dźwiękowego podczas renderingu natomiast w Premierze to ustawienie jest wyłączone i program odtwarza ścieżkę dźwiękową w czasie rzeczywistym. Wystarczy zmienić w project/seting/audio wartość 5 na 1 i po kłopocie (standardowo Premiere przelicza dźwięk dopiero przy pięciu ścieżkach dźwiękowych).
Być może osoby korzystające z dużych plików źródłowych (2-4GB) nie zauważą szarpnięć podczas odtwarzania. Opisane tu problemy dotyczą pracy na małych plikach (każda scena to oddzielny plik)
Po więcej szczegółów zapraszam do internetu na aktualizowaną na bieżąco stronę : http://www.waran.com.pl/vid_canopus_EZDV.htm
Podsumowując. EZDV to karta godna uwagi szczególnie dla tych którzy cenią sobie komfort stabilnej pracy. Potwierdza się obiegowa opinia na temat Canopusa!
Zamiast walczyć z problemami zajmij się komponowaniem obrazu !

