Tryb 0 Lux (Nightshot)
Ostatnio większość kamer jest wyposażana w tryb kręcenia nocą w podczerwieni.
Wadą tego trybu jest że cały obraz jest monochromatyczny, zabarwiony na zielono. Zaletą jest jednak możliwość filmowania w całkowitej ciemności.
W tym trybie kamera obniża sobie nieco pasmo widzialności (ale nie tak bardzo żeby widzieć fale cieplne (choć np. ognisko świeci kilka razy mocniej) więc zapomnijcie o widzeniu przez ściany) i zwiększa czułość (detali nie znam), co juz jako takie rozjaśnia nam obraz, do tego włącza umieszczoną zazwyczaj pod obiektywem diodę podczerwoną (z ciekawostek - dioda z pilota TV też świeci). Dioda daje nam oświetlenie porównywalne do latarki - z tą różnicą że gołym okiem jedwo co zobaczysz że coś tam świeci. Kamera natomiast widzi świetnie. Daje to niezłe możliwości.
Podczerwień powoduje też kilka ciekawych zjawisk. Nieźle odbija się od siatkówki (dlatego jej nie widzimy) więc oczy świecą. Dalej, niektóre rzeczy zmieniają barwę (może raczej jasność, bo obraz w tym trybie jest monochromatyczny). Niektóre lekko, prawie niezauważalnie, inne całkowicie.
Niektóre kamery mają dodatkowo tryb SlowShutter. W skrócie polega to na tym że dwie albo cztery kolejne klatki są sumowane, dzięki czemu potrzeba naprawdę mało światła żeby uzyskać jasny, wyraźny obraz. Wadą tego trybu jest jednak zmniejszony framerate, tzn. zapomnijcie o płynności. Obraz zmienia się żabimi skokami, a jeżeli coś w międzyczasie się poruszyło to jest rozmyte. Można jednak wykorzystać to do uzyskania ciekawych efektów.
http://zambari.info

