Odkurzanie czyli film bez kosztow cz. II
Odkurzanie czyli film bez kosztów. (czesc 2 cyklu o
amatorskim studio)
Witam w drugim odcinku cyklu o amatorskim wideofilmowaniu.
Przypominam, ze zajmowac sie tu bedziemy wszelakimi aspektami
krecenia filmów przy uzyciu lo-endowego sprzetu. Uzywac bedziemy
analogowej kamery i najtanszych kart. Bedziemy walczyc metodami
partyzantów :)
W poprzednim odcinku skupilismy sie na zdobyciu niezbednego
sprzetu. Dzis pójdziemy krok dalej :) Zakladam ze zarówno kamera
jak i dowolna karta z wejsciem wideo zostaly juz na drodze kupna,
pozyczki lub (czarnej lub bialej) magii zdobyte, oraz ze mamy juz
troche nagranego materialu.
Nastepne co musimy zrobic, to oczywiscie podlaczyc ustojstwo do
komputera. Jezeli karta graficzna, tuner, karta montazowa czy
cokolwiek zdobylismy posiada wejscia S-Video, a na dodatek kamera
posiada takowe wyjscie, nie wahamy sie ani chwili i laczymy je ze
soba przy uzyciu tego wlasnie standardu/kabelka.
Jezeli los nie dal nam tego szczescia, i jedyne czym spiac mozemy
komputer z kamera to, kabelkowi poswiecic nalezy jeszcze troche
uwagi.
Sygnal kompozytowy (czyli przesylany chinchem - zólte lub czerwone
wyjscie kamery) jest bardzo wrazliwy na zaklócenia - musi biedaczek
przeniesc informacje o jasnosci (luminance), o barwie (chrominance)
i na dodatek dbac o synchronizacje. Po puszczeniu go
dwudziestometrowym kablem telefonicznym pewnie rozpoznamy obraz,
ale o jakosci mozna w zasadzie zapomniec. Podobnie ostroznie nalezy
dzialac z bardzo czesto tanimi kablami audio. Da sie ich uzyc, ale
nie dziwmy sie potem dziwnym pasom latajacym przez ekran, drzeniom
czy utratom kolorów. Tego typu objawy prawie zawsze dotycza utratom
badz zaklóceniom sygnalu gdzies pomiedzy kamera a komputerem.
Jezeli zarówno kamera jak i karta sa sprawne, winny jest kabel.
Kable audio sa przystosowane do przenoszenia czestotliwosci
odpowiadajacych pasmu slyszalnemu, sygnal wideo zawiera o wiele
wyzsze czestotliwosci, jest bardziej podatny na interferencje
radiowe, i dlatego powinien miec dobre ekranowanie i niskie
tlumienie. Nie bez powodu firmowe kable wideo kosztuja takie
pieniadze. Ale jest prosta metoda na zrobienie w miare wysokiej
jakosci kabla. Idziemy do sklepu elektronicznego, kupujemy dwie
wtyczki i trzy metry grubego kabla koncentrycznego (ja uzywalem
troche przez sentyment sieciowego RG58). Za koszt paru zlotych mamy
kabelek zupelnie niezlej jakosci (mój samorobny trzymetrowy kabelek
ma (na oko) mniejszy poziom zaklócen niz póltora metrowy
kabel-zabawka Sony jaki dostalem do kamery).
