Wyciąganie nagrań z egipskich ciemności
Opisane ponizej techniki moga byc bardzo skuteczne, maja jednak
bardzo waskie pole zastosowan - ograniczaja sie one do nagran
wykonanych ze statycznej kamery w warunkach powolnego ruchu -
wymaga to pewnych przygotowan i absolutnie nie da sie w ten sposob
'pojasnic' nagrania z nocnej imprezy albo z lasu.
No ale do dziela.
Zabawe zaczniemy oczywiscie od przygotowania odpowiedniego
materialu. Statyw jest obowiazkowy. Obowiazuje zasada - im mniej
ruchu tym lepsze efekty.
Ja przy moim tescie nagralem siebie, oswietlonego tylko ekranem
komputera (!!!), za pomoca kamery analogowej Panasonic SX-30.
Poruszalem sie okolo trzech razy wolniej - jest to czynnik ktory
znacznie poprawia rezultaty, choc uzyskuje sie pewna nienaturalnosc
ruchu
kamera widziala mniej wiecej tyle. Jak widac niewiele, ponadto to
co widac przykryte jest dokladnie gruba warstwa szumow. Obraz jest
w zasadzie do wyrzucenia.

Tak wyglada ta sama klatka po podbiciu jasnosci za pomoca funkcji
brightness/contrast. Widac wiecej, na pewno, ale poziom szumow jest
zdecydowanie poza poziomem do zaakceptowania.

Podczas dlugich rozmyslan na szczycie himalajow spostrzeglem pewna
rzecz. W powyzszej klatce widac, gdzies, w ciemnosci to mniej
wiecej co zobaczyc bysmy chcieli szum przeszkadza nam jednak szum.
Wszelkie patenty w stylu 'dynamic noise reduction' rezultatu nie
zdadza, bo po prostu 'zamroza' niektore piksele szumu co w naszej
sytuacji niewiele pomoze. Zauwazmy jednak, ze obraz 'podstawowy',
ten ktory uzyskac bysmy chcieli jest zasadniczo ten sam w kazdej
klatce (pomijajac ruch), tym co najbardziej odroznia klatki jest
szum wlasnie.
Po podbiciu jasnosci z uzyciem sasiadujacych klatek, uzyskalem
obraz taki jak po prawej. Jak widac, widac troche wiecej. Lepiej,
prawda ?

Trick jest prosty. Kazda klatke miksujemy z poprzednimi (lub z
poprzednimi i nastepnymi - patrz druga czesc tutoriala), w polowie
lancucha zwiekszajac jasnosc.

