Jak zacząć przygodę z filmem?
Na grupach dyskusyjnych alt.pl.filmowcy-amatorzy i
alt.pl.rec.videokamery czesto padaja pytania: jak zaczac przygode z
filmem? Ponizszy tekst ma byc proba odpowiedzi na takie
pytanie.
Czesto ma ono znaczenie: 'co kupic zeby zaczac'. Odpowiedz w
skrocie: zeby zaczac filmowac nie trzeba kupowac nic, albo prawie
nic. Ale trzeba za to odpowiedziec sobie na podstawowe pytanie:
czego naprawde chcesz. Mozesz wiec chciec 'pobawic sie filmem',
mozesz chciec zostac 'filmowcem niezaleznym', albo zrobic jakis
konkretny film (historia zycia ? :)
Z odpowiedzi na te trzy pytania wynika zasadnicza roznica w
podejsciu.
1. Jezeli to, na co masz ochote, to 'zabawa w film' (a potrafi to
byc szalenie rozwijajaca i dajaca mase radosci zabawa!), to nie
pytaj sie 'jak zaczac', tylko zaczynaj ;) Pozycz na dwa dni kamere,
filmuj co popadnie. Ucz sie na bledach! Tylko nie katuj wszystkich
znajomych efektami produkcji :) Wyjdz z zalozenia, ze co cie nie
zabije - uczyni cie silniejszym. Poznaj medium.
Czesto padaja pytania o ksiazki o filmowaniu. Ok - pewnie mozna
nauczyc sie z ksiazki. Ale ksiazka nie zastapi praktyki, a praktyka
ksiazke zastapic moze. Rob podrecznikowe bledy, i dochodz samemu
dlaczego jest niedobrze :)
Porzuc jednak nadmierne aspiracje. Dopoki masz podejscie 'ucze sie'
- wolno ci wszystko. Ale ostroznie z uwielbieniem 'dziel'. Za pare
lat, kiedy bedziesz juz slawny(a) ktos moze ci je wypomniec ;). I
nie przesadzaj z czasem. Ucz sie opowiadac historie najkrocej jak
sie da. Cwicz w teledysku. Szlifuj sie w reklamie. Wydluzyc film
mozna zawsze. Rob takie ktorych nie mozna skrocic.
Rob przerwy miedzy nagrywaniem, a ogladaniem materialu. Zapomnij
jak bylo podczas nagrywania - ogladaj material oczami widza.
Zastanawiaj sie ciagle - co sie zmienilo. Poznasz wlasciwosci
obrazu.
