Archwizacja nagrań
Czesto powtarzajacym sie na alt.pl.rec.videokamery pytaniem jest
archiwizacja nagran z kamery cyfrowej. Ponizszy tekst ma za zadanie
stanowic podsumowanie dostepnych metod radzenia sobie z problemem,
pod koniec zawarlem tez stosowany przeze mnie 'patent' na
divxa/xvida
Metoda pierwsza: zostawiac material na kasetkach
DV
zalety: latwosc wykonania, jakosc nagrania 100%
wady: koszta, trudnosci z odszukaniem sceny za kazdym razem gdy
ktos chce ja zobaczyc, moze przyspieszyc zuzycie kamery
Metoda druga: material w DV zgrany na CD
zalety: jakosc 100%, latwosc wyszukiwania scen
wady: na CD wchodzi ponizej czterech minut materialu, co czyni
wypalanie (i przegrywanie wiekszych partii spowrotem) uciazliwym, a
takze zbliza koszta do porownywalnych z zostawieniem materialu na
miniDV
Metoda trzecia (na szczescie odchodzaca na zasluzony
odpoczynek): kopia na VHS
zalety: cena, latwosc wykonania
wady: przechodzimy w analog, wiec jakosc spada, poza tym nie
wiadomo czy zeby za pare lat zobaczyc nagranie nie bedzie trzeba
wypozyczac magnetowidu z muzeum, poza tym do tego czasu z nagrania
moze juz niewiele zostac
Metoda czwarta: VCD
zalety: kompromis miedzy cena a jakoscia - jakosc porownywalna z
dobra kopia VHS, ale zostajemy w domenie cyfrowej, na plyte wejdzie
okolo 40 minut materialu, mozemy odtworzyc nagarnie w odtwarzaczu
DVD
wady: czasochlonny proces kodowania MPEG-1
Metoda piata: SVCD/DVD
zalety: nowoczesny format MPEG-2, niezla jakosc (o ile poprawnie
skodujemy material), mozemy odtworzyc nagarnie w odtwarzaczu
DVD
wady: czasochlonne kodowanie MPEG-2, zaporowy koszt wypalarek DVD,
potrzebny KNOW-HOW, technologia rozkreca sie.
Metoda szosta: DivX/XviD
zalety: ekstremalnie ekonomiczna, latwosc odnajdywania scen
wady: trzeba sie pogodzic z utrata jakosci (cos pomiedzy DVD a VCD)
\
